Archiwa tagu: świece

Recenzja świecy „Persimmon Cider”, marki PartyLite.

Witam Wszystkich :)

Postanowiłam rozszerzyć tematykę bloga o kolejny dział – świece i woski, ponieważ to jedna z moich miłości :) Już od dawna nosiłam się z takim zamiarem, ale zawsze było mi z tym planem nie po drodze… Jednakże w końcu nadszedł ten dzień, Nowy cykl zaczynam recenzją świecy Persimmon cider, czy jak to woli Cydr z kaki, od PartyLite.

Fotoram.io

Recenzję zacznę od danych technicznych produktu. Świeca, którą recenzuje pochodzi z limitowanej jesiennej kolekcji PartyLite, zainspirowanej naturą i jesiennymi skarbami. Persimmon Cider jest świecą trzyknotową o wadze  375 g. Według informacji producenta całkowity czas palenia wynosi 45 godzin. Czyli jest całkiem ok :) Moim zdaniem wizualnie jest bardzo ładna, design przyciąga i cieszy wzrok.
A teraz przejdę do tego, co w świecach zapachowych jest najpiękniejsze i najważniejsze, czyli do zapachu :)

W opisie można wyczytać taką oto informację: Słodka mandarynka i soczyste owoce kaki splatają się z aromatem jabłka i szczyptą kory cynamonowej w klasycznym otulającym zapachu jesieni.   Ten miszmasz egzotycznych owoców z aromatem jabłka brzmi dla mnie niezwykle zachęcająco. Lubię takie połączenia, a Wy?

Zdjęcie użytkownika Martuchna Kowalczykówna.

A jak sprawa przedstawia się w praktyce? Cuuuuuuuuuudownie. Naprawdę mega sympatycznie. Nie jest to kolejna, banalna, przesycona cynamonem jesienna kompozycja jakich wiele. Wyobraźcie sobie, że zapaliłam i zapach natychmiast rozszedł się po moim sporym pokoju. To wielki plus. Byłam tym mile zaskoczona, bo świec mam sporo, ale naprawdę rzadko to się zdarzało… Kolejną przemiłą niespodzianką okazała się być dla mnie moc świecy – aromat jest mocny, ale nie męczy i tworzy atrakcyjne tło na np. miłe popołudnie. A po zgaszeniu długo unosi się w powietrzu.

Zapach jest otulający i orzeźwiający jednocześnie. Co ciekawe podczas palenia nie jest taki sam, ciągle ulega zmianie – raz na pierwszy plan wysuwają się orzeźwiające mandarynki, przełamane ciepłym cynamonem, by później ustąpić miejsca  otulającym aromatom luksusowego drewna. Nie ma w nic ani śladu sztuczności, są same naturalne aromaty – jabłka pachną świeżuteńkimi jabłuszkami, mandarynki najprawdziwszymi mandarynkami, a nie cytrusowymi koszmarkami rodem z podrzędnych detergentów. Bardzo cieszy mnie fakt, iż podczas palenia świeca nie dymi, a co za tym idzie, sadza nie brudzi wszystkiego wokół. Coś cudownego! Moim zdaniem Persimmon Cider pasuje wyśmienicie do schyłku lata i początku jesieni.

Jeszcze jedną rzecz chciałabym poruszyć – kwestie zużycia produktu. Choć jest to świeca trzyknotowa, to zużycie po kilku godzinnym paleniu jest naprawdę znikome. Jedynie czarne knoty zdradzają, że już była palona. Serio :)

Kochani, napiszę wprost: JEŻELI SZUKACIE CZEGOŚ PIĘKNEGO NA JESIEŃ LUB NA PREZENT, NIE ZASTANAWIAJCIE SIĘ, TYLKO ZAMAWIAJCIE!!!! Możecie to zrobić u mnie :)

Bardzo mocno chciałabym podziękować Danielowi Lis :)

Moja ocena świecy: 6/6

Gorąco polecam i równie gorąco pozdrawiam,
Marthette :)