Archiwa tagu: imiona pochodzenia staronorweskiego

Nanna

Wprawdzie poniższy post miał dotyczyć innego imienia z zupełnie innego rejonu Europy, ale przed chwilą natknęłam się na Nannę i moje plany uległy zmianie. Jednak, jak to mówią – co się odwlecze to nie uciecze; o tamtym będzie kiedy indziej.

Etymologia

Nanna (można znaleźć je też w formię Nenna) posiada rodowód germański; najprawdopodobniej wywodzi się od staronorweskiego słowa  nanþ o znaczeniu: „śmiały(-a)”, „odważny(-a)”.
W mitologii nordyckiej występuje bogini Nanna, która po morderstwie dokonanym na jej mężu, Baldurze, rzuciła się na jego stos pogrzebowy i spłonęła wraz z nim. Według innych podań była córką Napara i matką Fersetiego. Uważano ją za patronkę: dobra, piękna oraz wiosny.

Co ciekawe, imię to jest również imieniem sumeryjskiego bóg (!!) księżyca. Tak więc imię Nanna jest jednocześnie imieniem męskim i żeńskim. Wracając do wspomnianego bóstwa, to w tej mitologii uchodził za syna Enlila (najważniejszego boga sumeryjskiej mitologii) i Ninlil (bogini miłosierdzia), mężem Ningal (inna wersja – Nikkal; wielka pani, czczona razem z mężem), ojcem Uta (akadyjski boga słońca Szamasza) i Inanny (Isztar; bogini wojny i miłości). Reasumując. Nanna jest imieniem mitologicznym

Jeżeli chodzi o liczbę nadań tego imienia, to zostałam mile zaskoczona, gdyż nie przypuszczałam, żeby Nanna doczekała się jakiś. A tu proszę, wprawdzie było ich tylko 6, ale jednak ktoś się na nie zdecydował. Zaznaczam, że wszystkie te nadania dotyczą wyłącznie kobiet.
Najwięcej Nann, bo 4, odnotowano między 1901 a 1920 rokiem, a dwa ostatnie nadania przypadły na okres lat 20tych i 60tych.

Nanna przypadłą do do gustu, choć nie na tyle, żeby rozpatrywać je w kategorii imienia dla dziecka, ponieważ imię to brzmi dla mnie zdrobniale, przez co jest dla mnie nieco infantylna – to po pierwsze. A po drugie, to całkiem świeża „znajomość” i trudno mi „na trzeźwo” ocenić ję, gdyż jestem osobą, której podoba się wszystko co jest nowe. Tak więc pożyje i przekonam się, jak potoczą się losy moje i Nanny.
Abstrahując nieco od tego, co napisałam wyżej, to za duży plus uważam jej podobieństwo do mojej ulubionej od dawna Nonny.

Co myślicie o Nannie?

Pozdrawiam :)