Archiwa tagu: haute couture

Valentino haute couture jesień-zima 2015/2016.


Kolekcje duetu Chiuri&Piccioli wywołują u mnie bardzo mieszane uczucia – w niektórych jestem zakochana, a przy innych zastanawiam się: „gdzie oni mieli rozum i wyczucie projektując takie stroje?”. Oprócz tego styl wspomnianych projektantów, który ja nazywam „na tonącą Ofelię”, choć jest piękny, kobiecy, tajemniczy, dramatyczny, liryczny i często nawiązuje do twórczości moich ukochanych prerafaelitów, to momentami bywa po prostu nużący… Co za dużo, to niezdrowo. Trzeba znać umiar nawet w samym umiarze.

Tym razem następcy Valentina Garavaniego zaprojektowali kolekcję, która wywarła na mnie nie lada wrażenie – jej twórcy poprzez owoce swojej pracy chcieli opowiedzieć historię domu mody Valentino oraz wyrazić swoją miłość do Włoch. Z podanych powodów postanowiono zorganizować pokaz Rzymie, a nie w Paryżu, który jest tradycyjnym miejscem prezentacji linii Haute Couture. Uważam to za świetny pomysł! Patrząc na zdjęcia pokazanych strojów, okazuje się, że Wieczne Miasto było nie tylko miejscem pokazu, ale i bardzo bogatym źródłem inspiracji.

Ta kolekcja to hołd starożytnej przeszłości Włoch, już pierwsza sylwetka – suknia przypominająca orla z rozpiętymi skrzydłami -  „mówi” nam o temacie przewodnim, bowiem orzeł był symbolem cesarskiego Rzymu. Inspiracje antykiem możemy dostrzec również w asymetrycznych sukniach na jedno ramię, które przypominające rzymskie stole i tych krótkich – wzorowanych na  togach. A także w innych elementach ubiory, jak np.:  gladiatorkach sięgające kolan, sandałach i złotej biżuterii autorstwa Alessandro Gaggio. Ponadto w omawianej kolekcji można również znależć motywy chrześcijańskie – zaprojektowali suknie i peleryny ozdobione ciężkimi ornamentami, łudząco podobne do tych z liturgicznych szat, a niektóre wzory przywodzą na myśl kościelne mozaiki.  Nawet kolorystyka jest silnie związana z chrześcijańską kulturą i tradycją – przez prawdziwe morze czerni przebiją się: purpura, złoto i czerwień.

Reasumując ta kolekcja jest idealnym połączeniem sprzeczności -  jest surowa i jednocześnie emanuję bogactwem zdobień oraz form.

http://assets.vogue.com/photos/55c650c108298d8be2159397/master/pass/_UMB3862.jpgMaartje Verhoef
http://assets.vogue.com/photos/55c650c108298d8be2159399/master/pass/_UMB3907.jpgYana Van Ginneken
http://assets.vogue.com/photos/55c650c108298d8be215939a/master/pass/_UMB3934.jpgGreta Varlese
http://assets.vogue.com/photos/55c650c108298d8be215939c/master/pass/_UMB3975.jpgGrace Hartzel
http://assets.vogue.com/photos/55c650c108298d8be21593a4/master/pass/_UMB4197.jpgMila Ganame
http://assets.vogue.com/photos/55c650c108298d8be21593a9/master/pass/_UMB4340.jpgHarleth Kuusik
http://assets.vogue.com/photos/55c650c108298d8be21593aa/master/pass/_UMB4357.jpgJosephine Le Tutour
http://assets.vogue.com/photos/55c650c108298d8be21593ad/master/pass/_UMB4442.jpgLea Julian
http://assets.vogue.com/photos/55c650c108298d8be21593b1/master/pass/_UMB4544.jpgAngel Rutledgehttp://assets.vogue.com/photos/55c650c108298d8be21593b6/master/pass/_UMB4710.jpgAntonina Petkovic
http://assets.vogue.com/photos/55c650c108298d8be21593bb/master/pass/_UMB4833.jpgCecile Canepa
http://assets.vogue.com/photos/55c650c108298d8be21593be/master/pass/_UMB4923.jpgInga Dezhina
http://assets.vogue.com/photos/55c650c108298d8be21593bf/master/pass/_UMB4933.jpgMica Arganaraz
http://assets.vogue.com/photos/55c650c108298d8be21593c4/master/pass/_UMB5088.jpghttp://assets.vogue.com/photos/55c650c108298d8be21593c5/master/pass/_UMB5118.jpgHanne Gaby Odiele
http://assets.vogue.com/photos/55c650c108298d8be21593cb/master/pass/_UMB5302.jpgLexi Boling
http://assets.vogue.com/photos/55c650c108298d8be21593cc/master/pass/_UMB5332.jpghttp://assets.vogue.com/photos/55c650c108298d8be21593d0/master/pass/_UMB5456.jpghttp://assets.vogue.com/photos/55c650c108298d8be21593d1/master/pass/_UMB5473.jpgGrace Hartzel

Co myślicie o tej kolekcji?
Pozdrawiam, Marthette :)

Sportowy duch w kolekcji haute couture Chanel

Postawiłam zrobić sobie przerwę od antroponimii i wrócić na chwilę do pisania o modzie. Na początku mój blog, w głównej mierze miał dotyczyć mody, a imiona miały być tylko dodatkami. Zresztą sama nazwa bloga „cabinet des modes” sugeruje jego tematykę,  Dodam, że tytuł ten zaczerpnęłam od osiemnastowiecznego żurnala. Jednak stało się tak, że imiona zdominowały mój blog, ale nie żałuje :)

W ubiegły wtorek odbył się pokaz haute couture Chanel na sezon wiosna – lato 2014. Odbył się on w monumentalnym paryskim Grand Palais, którego wnętrze na tę okoliczność zamieniono – jak tłumaczył projektant – w lodowy pałac, a nawet inną, bardzo stylową planetę.

Eleganckie tweedowe komplety Chanel i adidasy? Pewnie większość Was -  w tym ja  – zastanawiacie się, jak można dopuścić się takiej profanacji mody i dobrego smaku? Jednak  w modzie wszystko jest możliwe. To   kontrowersyjne połączenie jest autorstwa samego Karla Lagerfelda. Zresztą ów projektant niemieckiego pochodzenie słynie z ekstrawaganckich  stylizacji, które balansują na granicy dobrego smaku i zwykłego bezguścia.

Monsieur Lagerfeld oczywiście nie zaleca noszenia sportowego obuwia do eleganckich kompletów, gdyż są to tylko elementem stylizacji, które mają podkreślić sportowy klimat najnowszej kolekcji tego domu mody. Wspomniane buty są niejedynym sportowym akcentem w tej kolekcji, gdyż ona – można powiedzieć – roi się od odniesień do mody sportowej. Widzimy: stroje uszyte z typowo dresowego materiału, leginsy, spodnie 7/8, bokserki, ochraniacze na stawy i torebki w sportowym klimacie. Jednak dominującym elementem tej kolekcji są stroje z bardzo mocna podkreślona talią, która przywodzi na myśl gorsety oraz obcisłe stroje sportowców niektórych dyscyplin.

W kolekcji można też znaleźć nawiązania do  mody lat 20. (pidżamowe sukienki do ziemi na cieniutkich ramiączkach, pióra, plisowane falbanki), a także do bardziej kobiecych lat 30.
Wszystkie te rzeczy uszyte i wykonane zostały z najwyższej jakości materiałów: tweedu, delikatnego tiulu, prześwitujących, metalicznych siatek i przepięknych koronek.

Ale wróćmy na moment do butów. Wyszły one z atelier Massaro, gdzie na wykonanie jednego buta poświęcono aż 30 godzin pracy (!), a każda para kosztuje 3 tysiące euro. Dlaczego tak drogo i dlaczego tyle godzin poświęcono na wykonanie jednego buta? Otóż wykonywano je i ozdabiano – podobnie jak inne stroje -  ręcznie według starych, dobrych zasad „wysokiego krawiectwa” (nazwa francuska – haute couture).  Występują w kilku wersjach: białej, różowej i czarnej, wykonane je ze skóry albo tweedu, ozdobione zostały  kamieniami i świecidełkami i delikatną koronką.
Natomiast na wieczorne wyjścia Karl proponuje drapowane stroje, które zostały ozdobione piórami, falbanami etc.

Jeżeli chodzi o kolorystykę, dominuję biel i jej odcienie, a także pastelowe barwy.
Pokaz otworzyła i zamknęła ulubienica Karla - Cara Delevingne.

Cara Delevingne  (ELITE – jest to nazwa agencji, z która współpracuje ta modelka )
Lindsey Wixson  (ELITE)
Ondria Hardin  (ELITE)
Binx Walton  (NEXT)
Ine Neefs  (ELITE)
Cindy Bruna  (METROPOLITAN)
Emma Oak  (NATHALIE)
Alina Ilie (IMG)
Anna Vostrikova (IMG)
Marine Deleeuw  (ELITE)
Alyosha Kovalyova (FORD)
Anna Ewers  (WOMEN)
Amanda Wellsh  (IMG)
Juliana Schurig  (ELITE)
Ji Young Kwak (ELITE)
Cristina Mantas (ELITE)
Nadja Bender  (NATHALIE)
Joan Smalls  (IMG)
Ashleigh Good  (ELITE)
Manuela Frey  (ELITE)
Lindsey Wixson (Elite)
Karl Lagerfed, Hudson Koenig i Cara Delevingne  (ELITE)

 

Pozdrawiam :)