Archiwa tagu: Ciekawostki o modzie

Projekty osiemnastowiecznych kostiumów scenicznych.

Jestem wielką fanką historii osiemnastowiecznej Francji oraz mody tego okresu i właśnie dlatego wybrałam ten temat, jako przedmiot mojej pracy licencjackiej, którą napisałam i obroniłam dokładnie dwa lata temu. :)

Dziś pokażę Wam kilkanaście projektów nadzwyczaj ciekawych i oryginalnych strojów scenicznych pochodzących z czasów Marii Antoniny.

Wspomniane projektu zadebiutowały w latach 70tych i 80tych na łamach ówczesnego żurnala pod tytułem Galerie des Modes et Costumes Francai. Magazyn ten ukazywał się w latach 1778-1787. Prezentowano w nim projekty modnych strojów, które były kwintesencją stylu drugiej połowy osiemnastego stulecia.

Strój a’la grecki bożek Apollo

Kostium ten został zaprojektowany na potrzeby przedstawienia baletowego Sylfida.

Kostium dla tancerza odgrywającego rolę Silphea.

Kostium królowej Sylphes.

Strój chłopki.

Wyobrażenie stroju chłopskiego. Sami przyznacie, że … oryginalne.

Strój afrykańskiego wodza lub kapłana.

Kostium dla Furii – greckiej bogini zemsty.

Kolejna nietypowa interpretacja stroju, tym razem demona.

Bogini Wenus (Afrodyta).

Kostium dla aktora lub tancerza odgrywającego rolę bożka Fauna.

Kostium nereidy Tetydy.

Osiemnastowieczne wyobrażenie kostiumu orientalnego (sułtańskiego).

Kolejny orientalny kostium.

Kostium chiński.

j.w.

Galerie des modes et costumes français 1778-1787

Strój królowej Elżbiety II.

Galerie des modes et costumes français 1778-1787

Galerie des modes et costumes français 1778-1787

Kostium dla Posejdona/Neptuna – boga wody.

Co myślicie o tych projektach?

Pozdrawiam :)

Taka tam ciekawostka z „Tygodnika Mód i Powieści”.


Pauline Ranken i Lucy Smith, Szkotki, założycielki jednego z pierwszych kobiecych klubów wspinaczkowych.

 W 1900 r. redaktor „Tygodnika Mód i Powieści”, patrząc na turystki w Zakopanem, ubolewał: „Na spacerach spotyka się panie w białych, długich sukniach i jedwabnych halkach, a podszewki świszczą, jak na Nowym Świecie. Cieniutkie pantofelki, gorsety, kosztowne kapelusze uniemożliwiają wręcz tym osobom poznanie piękna gór naszych. (…) Najpoważniejszym przeciw nim zarzutem (…) jest rażąca dysharmonia z krajobrazem”.

Ale, gdyby dziewiętnastowieczne elegantki porzuciły swoje niewygodne stroje, to na pewno zostałby oskarżone o o nieprzyzwoitość i naruszenie dobrych obyczajów.Ot, ironia losu. :)

Pozdrawiam :)

Źródło: Kobiety i Historia

Takie tam… do pracy magisterskiej

Jestem w trakcie pisania pracy magisterskiej pod szumnym tytułem: Historia mody kobiecej w dziewiętnastowiecznej Francji. Lata 1789 – 1914. Swoją prace licencjacką zaś pisałam o modzie francuskiej w osiemnastym stuleciu . Mogę śmiało powiedzieć, że  łącze przyjemne, bo historia mody to moja pasja, z pożytecznym – poszerzam swoja wiedze na ten temat. Nie ma to jak upiec dwie pieczenie na jednym ogniu. ;)

Zapewne dziwicie się, dlaczego moja praca choć dotyczy XIX wieku, obejmuje lata 1789 – 1914, jeżeli większość osób była uczona, iż wiek trwa od roku kończącego się cyframi „01″ do najbliższego roku kończącego się dwoma zerami np. od 1 I 1801 do 31 XII 1900 roku. Otóż historycy posługują się nieco innym podziałem – liczą lata od jednego ważnego wydarzenia, które zapoczątkowało pewna epokę do innego również ważnego wydarzenia, które ją zakończyło. A więc dziewiętnaste stulecie rozpoczęło się 14 lipca 1789 roku, czyli w dniu  wybuchu Wielkiej Rewolucji Francuskiej,  a zakończyło się 28 lipca 1914, gdy Austro-Węgry wypowiedziały wojnę Serbii.

Dzięki uprzejmości pewnej Pani, miałam przeogromny zaszczyt uczestniczyć w opracowywaniu zbiorów, i właśnie w ten sposób weszłam w posiadanie zdjęć oryginalnych strojów kobiecych z XIX wieku, które nie były dotąd publikowane! Stroje te pochodzą z prywatnej kolekcji pewnej warszawskiej rodziny pochodzenia francuskiego.


Mam pewien pomysł, który bardzo chciałabym zrealizować, ale nie wiem czy będę w stanie,  gdyż nie należy on do łatwych i jest bardzo pracochłonny. Marzy mi cykl postów o historii ubioru od czasów prehistorycznych do dziś. Zobaczę, jak to będzie.

Pozdrawiam :)

Z innej beczki: czyli jak rozpoznać charakter damy po jej ubiorze


Pisząc moją prace magisterską natknęłam się na taką oto poradę:

 [...] charakter, gust, zwyczaje i skłonności, uczucia i namiętności kobiety najłatwiej orzec się dają ze spostrzeżeń nad jej ubiorem. I tak drobne ozdoby, oryginalne ułożenie włosów zdradzają dobre serce i charakter miły, ale cokolwiek pusty. Zazdrośnica natomiast unikać będzie barw czystych i nie włoży sukni z falbankami. Wybierze tony brudno seledynowe albo popielate, szal koloru sadzy, buciki sznurowane, rękawiczki niciane – taki strój pozwoli jej krytykować inne kobiety jako występne i rozrzutne.” (Magazyn Mód 1863 rok) :D

Eh stare, dobre czasy ;)