„Gołębiarki”, Alice Hoffman.

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

‚Co czyni z kobiety tę najgroźniejszą, nie zawsze jest jasne, gdyż to, czego nie widać gołym okiem, często bywa najbardziej zabójcze. To, co ukryte, może zniszczyć. Demony przybywają nocą, kiedy masz zamknięte oczy i nie spodziewasz się zdrady.”

12162402_426341877557421_1456901677_o

 „Gołębiarka” autorstwa ulubienicy Amerykanów, Alice Hoffman, to powieść oparta na kanwach wydarzeń z lat 70. I wieku, kiedy to grupa Żydów pod wodzą  zelota Eleazara ben Jaira, schroniła się za murami dawnej twierdzy Heroda na zachodnim zboczu góry Masady. Żydzi przez trzy lata bronili ostatniego przyczółka swojej wolności przed Rzymianami. Obrońców było zaledwie 960., a napastników 14 000 (brało w nim udział 5 tys. żołnierzy rzymskich oraz 9 tys. niewolników i jeńców, wykorzystywanych głównie do prac ziemnych). Konkluzja nasuwa się sama. Ostatecznie zagładę przeżyły  jedynie dwie kobiety i pięcioro dzieci…

Książka ta wbrew pozorom nie jest powieści o mężczyznach walczących o wolność swego ludu, tylko o czterech charyzmatycznych, odważnych, silnych i bardzo niezwykłych kobietach, których los obarczył bagażem tak ciężkim, że niejeden mężczyzna nie dałby rady go udźwignąć. Bohaterki pomimo ciężkim przeżyć i wielu potknięć nie załamują się, tylko ze wszystkich sił walczą  o miłość, szacunek, bezpieczeństwo swoje i bliskich, a przede wszystkim o  przetrwanie w ciężkich i  nieprzyjaznych dla przedstawicielek płci pięknej czasach. W swojej walce nie cofną się przed niczym.

Każda z nich uosabia inny żywioł. Żywiołem Jael jest powietrze, podobnie jak ptaków, z którymi łączy ją tajemnicza wieź.  Jest to młoda dziewczyna obarczona piętnem dziecka, którego początek życia był końcem istnienia rodzicielki. Odtrącona przez ojca, który obarcza ją winą za stratę ukochanej żony, coraz bardziej zamyka się w swoim świecie. Wie, że w życiu może liczyć jedynie na siebie. Mimo niełatwego życia życie postanawia wystawić ją na jeszcze jedną próbę – w czasie podróży do twierdzy wdaje się w romans z żonatym  mężczyzną, którego owocem będzie dziecko. Zakazana miłość stanie się jej kolejnym jarzmem i przekleństwem, w dodatku dziewczyna głęboko wierzy, że prześladuje ją duch zdradzonej żony mężczyzny…

Drugą kobietą jest Riwka, której okrutny los wymierzył cztery ciosy. Pierwszym z nich była tragiczna śmierć ukochanego męża. Drugim był gwałt dokonany na jedynej córce. Trzecim utrata mowy wnuków. Czwarty przyczynił się do załamania, porzucenia rodziny oraz wiary przez zięcia kobiety, będącego niegdyś pobożnym rabinem. Przybywając do twierdzy Riwka jest kobietą zgorzkniałą, przegraną, pozbawioną nadziej na lepsze jutro, żyjącą jedynie dla/i za sprawą wnuków.
Opisana przeze mnie postawa ma wpływ na jej początkowy stosunek do pracy w gołębniku – nowe zadanie uważa za kolejne upokorzenie i degradację. Sporo czasu minie, zanim doceni je i nawiąże więź z pozostałymi opiekunkami gołębi.
Myślę, że żywiołem Rywki jest ziemia, bowiem podobnie jak ona wytrzyma wszystko.

Aziza po gwałcie dokonanym na niej jej matce, Szirzę, przez grupę spotkanych nomadów postanawia odmienić swój los, gdyż wierzy, że w ten sposób zerwie z przeszłością i uchroni nadchodząca przyszłość. Zmiana jest diametralna, dziewczyna postanawia bowiem wyrzec się swojej płci i przywdziać męski strój, stając się niestrudzonym wojownikiem . Jednak z powodu przewrotności losu w nowym domu zakochuje się w mężczyźnie – wojowniku i bracie Jael, co  krzyżuje jej zamysły. Aziza pod przykrywką twardego człowieka jest istotą tak naprawdę kruchą, rozbitą, która utraciła świadomość płci – nie identyfikuje się ani z kobietami, ani też z mężczyznami. Aziza jest ogniem, który pali i topi wszystko, co stanie mu na drodze.

Ostatnim żywiołem, czyli wodą, jest czwartą z nich.  Szira jest czarownicą z Moabu, wykształconą czcicielką bogini Asztarte, która zarabia na życie  magią i leczeniem. Jednak  przede wszystkim to kobieta niezwykle czuła o burzliwym życiu uczuciowym – nie może pokochać swych dzieci, bo ta miłość sprowadzi na nie nieszczęście. Kocha mężczyznę, który pośrednio przyczynił się do wygnania jej oraz ich wspólnej córki Azizy z Jerozolimy. Na wygnaniu wiąże się z przywódca Moabitów, któremu rodzi dwoje dzieci. Jednak przeszłość daje o sobie znać – nowe życie burzy wezwanie dawnego ukochanego, a teraz przywódcy rebeliantów,  Eleazara ben Jaira, do przybycia do twierdzy. Kobieta niemal natychmiast postanawia połączyć się z dawnym kochankiem i w tym celu pod osłoną nocy wyrusza wraz z dziećmi w niebezpieczną podróż. Na miejscu ich miłość odradza się niczym Feniks z popiołów; tym razem jednak Szira nie ma zamiaru zrezygnować z ukochanego i dlatego wdaje się w miłosny trójkąt czy grę z nim i jego prawowitą żoną, Channą (pisownia oryginalna). Stawka jest bardzo wysoka…

Książka”Gołębiarki” wyjątkowo mnie poruszyła. Już jej początek uświadomił mi, że wbrew temu co myślałam zanim po nią sięgnęłam, nie jest to łzawe kobiece czytadło, tylko powieść w każdym calu wyjątkową i bardzo mądrą. Posiada ona wiele plusów; oto niektóre z nich:
- Niebanalna fabula, która zachwyca od pierwszej do ostatniej strony, i o której się nie zapomina.
- Język oraz sposób narracji: prostym, surowy i suchy, lecz nie pozbawiony uczuć, bardzo liryczny, nieco bajkowy, bogaty w symbolikę i metafory, co upodabnia ową powieść do starotestamentowych opowieści.
- Wnikliwość pani Hoffman, dzięki której bohaterki tejże książki nie są płytkimi postaciami pozbawionych cech ludzkich, a istotami z krwi i kości. Dzięki dokładności autorki czytelnik może zajrzeć w głąb duszy opisanych kobiet, by wyczuć ich emocje, doświadczyć ich przeżyć, zagubienia, osamotnienia i licznych konfliktów moralnych – innymi słowy stworzyć z nimi więź wzajemnych relacji i stać się jednym.
- Liczne retrospekcje, dzięki którym poznajemy te cztery kobiety z każdej strony i łatwiej nam – czytelnikom je zrozumieć.
- Barwnie opisana panorama społeczno-obyczajowa.
- Najbardziej jestem autorce wdzięczna za to, że nie użala się nad losem stworzonych i opisanych przez nią kobiet. Bo jak już wspomniałam, bohaterki są silnymi kobietami, które nieważne ile razy upadną, zawsze staną na nogi i podejmą walkę na nowo.

Co do minusów, ja ich nie zauważyłam. Może dlatego, że „Gołębiarki” Alice Hoffman jest książką idealną i wspaniałym hołdem złożonym kobietom, naszemu pięknu, naszej duszy, naturze i  całej kobiecej głębi.  Wspaniała pozycja! Już dawno nie czytałam tak dobrej powieści. Polecam ją nie tylko paniom, lecz  i mężczyznom, aby nas w końcu poznali oraz zrozumieli :)

Tytuł oryginalny: The Dovekeepers
Wydawnictwo: Wielka Litera
Numer ISBN: 9788363387525
Liczba stron: 592
Moja ocena: 10/10

Jeszcze raz POLECAM!

Pozdrawiam :)

 

2 myśli nt. „„Gołębiarki”, Alice Hoffman.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>